Dlaczego nie znajdziesz u mnie Palo Santo i Białej Szałwii?

Dlaczego nie znajdziesz u mnie Palo Santo i Białej Szałwii?

Po co, na co ?

Najpierw kilka słów wstępu. Ostatnio nie dało się zauważyć, że zapanowała moda na palenie białej szałwii i drewienek palo santo.
Palo santo to “Święte Drzewo” rdzennych mieszkańców Ameryki Południowej i Środkowej. Występują tam naturalnie gatunki drzew, z których pozyskuje się drewienka do kadzenia. Używane przez szamanów tamtejszych plemion, mają działanie oczyszczające umysł i miejsce wokół nas ze złych energii, uspokajają, odstresowują, sprzyjają przepływom energii i pomagają w medytacji.
Biała szałwia Niegdyś używana przez rdzennych mieszkańców Ameryki do rytuałów związanych z ich religią miała trochę inne zastosowanie niż samo oczyszczanie. Dziś naturalnie rośnie prawie tylko i wyłącznie w okolicach Kalifornii. Oczyszcza ze złych energii, wprowadza harmonię w domu i wśród ludzi. I chociaż biała szałwia nie jest prawnie chroniona, to i w jej przypadku możemy zaobserwować gwałtowną, nadmierną eksploatację tej rośliny, zwłaszcza w rezerwatach!

O co szum?

Jak widzimy, Palo Santo ma same superlatywy. Jednak to, co jest ważne, by miało tak wspaniałe magiczne właściwości, jest pomijane lub przemilczane. Takie drzewo musi “leżakować” po swojej śmierci w lesie nawet 10 lat! To leżakowanie to też nie jest jedyna rzecz. Wszystko, co możemy magicznie wykorzystać w nim, rozwija się, gdy naturalnie obumrze. Pierwsza zasada magii? Nie szkodzić.
Sobie, innym, zwierzętom i roślinom także. Gatunki tych drzew uznawane są za zagrożone wymarciem. Moda na palenie zarówno drewienek świętego drzewa jak i białej szałwii doprowadziła do drastycznego wycinania pni gatunków, które się do tego nadają.
Tych drzew zostało na tyle mało, że używanie palo santo w kręgach rodzimych czarownic uznawane jest za nieetyczne.

No dobra. Ale kupiłam/em certyfikowane Palo Santo.
Twój argument jest jak kulą w płot.

Jeśli zagrożenie gatunku do Ciebie nie trafia, to użyję mocniejszych argumentów.
Krew tysięcy ludzi. Lata ucisku i karanie za praktykowanie swojej wiary.
Tutaj zwłaszcza my, Polacy, powinniśmy to zrozumieć. Sami byliśmy pod okupacją wiele lat, próbowano zniszczyć naszą kulturę i język. Co prawda chrześcijaństwo przetrwało, ale i na tle religijnym nie było nam łatwo.
Wyobraź sobie, że nagle obcy najeżdżają Twoje ziemie. Coś, co znasz od dziecka. Mówią Ci, że Twoja kultura jest zła, Twoja wiara jest zła, przedstawiają innego Boga a większość populacji wybijają w pień. Po wielu wielu latach, ci sami ludzie węszą pieniądz w tym, czego Cię pozbawili i wmawiają całemu światu, że to jest właśnie to, czego Ci trzeba! Odkryli takie “złoto” pod swoim nosem! A tu guzik prawda… Osobiście uważam, że każdy może wierzyć w co chce. Praktykować jak chce. Ale rodzima magia działa najsilniej.
Nie potrzebujemy tego, co nie jest nasze. Tak samo, jak nie ma u nas zbyt wielu wyznawców Voodoo czy Hoodoo, Maganaga (chyba wcale), bo to nie jest “nasze” tylko obce. Może fascynować, można się w to zagłębić, ale po co podbierać innym praktyki, skoro mamy tyle swoich własnych? Zostawmy to tym, co się na tym znają lepiej, tym, którzy przejmują to z dziada pradziada lub wynoszą z kultury swego ludu. To kolejny argument nieetyczności palenia w/w przedmiotów i ja całym sercem się podpisuję!

Cudze chwalicie, swego nie znacie!

palo santo

To nie jest tak, że teraz przeczytasz ten artykuł i rozłożysz ręce “co więc począć?!”. Niee. Nie zostawię Cię z tym samemu sobie!
Nasza flora jest pełna (serio – peeeełna po brzegi!) roślin, które można palić! Choćby taka nasza swojska, powszechna i znana każdemu – pokrzywa! Cóż to za cudowne, wszechstronne zioło!
Pokrzywa działa ochronnie, oczyszczające, uzdrawiające a jej pęczek można zawiesić nad drzwiami dla odpędzenia zła lub palić w kadzielnicy/pęczkach.
Kolejno – piołun. Ma silne działanie ochronne, odpędzające złe energie.
Skrzyp polny – ochrania, leczy, oczyszcza.
Rumianek – ochrona, oczyszczanie, spokojny sen, działa pozytywnie przy rytuałach miłosnych i erotycznych.
Róża – sprzyja miłości, oczyszcza atmosferę między kochankami.
Rozmaryn – ochrania, oczyszcza, zapewnia pomyślność, pomaga zdrowotnie i intelektualnie.
Lawenda – to ochrona, spokój, lepszy sen, pomaga w medytacji, oczyszcza, pomaga w rytuałach miłosnych, przyciąga szczęście.
Liść laurowy – oczyszcza, ochrania, wzmacnia intuicję, wzmacnia relacje międzyludzkie, przyciąga pieniądze i szczęście.
To tylko kilka roślin z bardzo długiej listy. Zachęcam do zapoznania się z innymi i zgłębiania ich właściwości!

Jeśli podobają Ci się moje pęczki – znajdziesz je TUTAJ – jako dodatek do Spell Jar’ów (wersja średnia i duża).

Ciekawostka.

Sprowadzanie szałwii i palo santo z Ameryki tworzy olbrzymi ślad węglowy – czyli moda na palenie czegoś, co nam de facto nie pomoże (chyba że na zasadzie placebo) podbija emisję CO2 i innych gazów do atmosfery… A niszczenie planety nie jest ani eko, ani zdrowe. Szukając informacji na temat białej szałwii i palo santo, natrafiłam na bardzo ciekawego… TikToka.
@lorienslavicwitch opowiedział to, co powinno być opowiedziane na swoich filmikach (jest ich kilka), wskazując na pracę z przodkami i ściąganie tutaj do nas przodków rdzennych Amerykanów.
Ja nie pracuję z przodkami, duchy i dusze zostawiam w spokoju, ale… Jakby tak się chwilę zastanowić. Skoro to bardzo dumny lud, honorowy. Tak samo jak moja babcia i prababcia… To mogłaby się z takiego spotkania wywiązać niezła awantura, gdyż każdy by chciał swoje 😂.
A znając nasz “rodowy” charakterek, to sobie odpuszczę 😉.

Buziaki! Wasza Wiedźma

Dodaj komentarz